Janusz po raz drugi z rzędu

Uwaga, otwiera nowe okno. PDFDrukujEmail

11825640 966280520076796 4949587464903892958 nJanusz Stawarz, szef Ósemki, nie zwalnia tempa – po zwycięstwie w drugim wakacyjnym turnieju bilardowym (obejmującym także rywalizację w darta), okazał się także najlepszy w zawodach numer trzy. W finale pokonał Roberta Peckę.

Tropikalny żar sprawił, że frekwencja w turnieju była nieco mniejsza, ale zaciętej walki nie brakowało. Janusz z Robertem krzyżował rękawice dwukrotnie.

Po raz pierwszy w drugiej rundzie (w pierwszej miał wolny los). Zarówno przy stole bilardowym, jak i przy tarczy do darta nikt łatwo nie ustępował pola. Ostatecznie szef Ósemki wygrał 6:5. W trzeciej rundzie uległ jednak 4:5 Sławomirowi Pasternakowi. Do wyłonienia zwycięzcy potrzebna była dogrywka. Na lewej stronie Janusz nie bez trudu, ale poradził sobie z Jerzym Gonetem (5:4), po czym w półfinale wypunktował nastoletniego Łukasza Frącka (6:2).

Robert na lewej stronie spotkał się z Mariuszem Frąckiem, ojcem Łukasza, i wygrał wojnę nerwów 6:5. W półfinale „Dziadek” znalazł sposób na Sławka Pasternaka (6:3) i mógł się szykować do walki z Januszem. Mimo szczerych chęci, Robert jednak nie miał przesadnie dużo do powiedzenia w głównej rozgrywce; przegrał przy stole bilardowym i w lotki. W sumie Janusz wygrał 6:2. – Robert wbijał bile, ale popełniał też pomyłki, które udawało mi się wykorzystywać. W tym dniu byłem trochę lepszy – komentuje szef Ósemki.

W ramach Jack Pota rozgrywano tym razem cos na kształt „ruskiej piramidy” tyle że na czas. Każdy zawodnik rozbijał układ jak w odmianie 8-bil, po czym możliwie szybko wbijał dowolną bilę przez bilę. Z trójki Mariusz Frącek, Łukasz Frącek i Jerzy Gonet najlepszy czas uzyskał ten pierwszy. W następny poniedziałek kolejne zawody. Początek – godzina 19. Zapraszamy!

Udostępnij
Copyright © 2017 Sportowy Klub Bilardowy Ósemka. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Joomla! jest wolnym oprogramowaniem dostępnym na licencji GNU GPL.