Sebastian Hołówko po raz drugi wygrywa w poniedziałek

Uwaga, otwiera nowe okno. PDFDrukujEmail

12189442 1007564219281759 4240694119060760482 oSiódemka to podobno szczęśliwa liczba. Przekonał się o tym Sebastian Hołówko, który nie miał sobie równych w naszym klubie podczas VII turnieju z cyklu „Nie lubię poniedziałków – graj z kim chcesz”. W finale zawodów pokonał Piotra Pasierba.

- Na początku turnieju nie czułem się najlepiej i było to widać w grze. W pierwszej rundzie Mirek Dąbrowski łatwo wygrał ze mną 3:1 – mówi Sebastian, który następnie pokonał Bartka Drążka i Romana Gałuszkę.

 

Kiedy zmagania weszły w decydującą fazę Sebastian miał prawo wyboru i wskazał na Sebastiana Krupę. – Grało mi się coraz lepiej. Wybrałam Sebastiana, bo ostatnio mnie zlał i chciałem rewanżu – wyjaśnia bohater wieczoru, który wygrał 3:1, który był blisko porażki z Mirosławem Dąbrowskim, z którym rozegrał maksymalną liczbę 5 partii. – W piątej partii Mirek ładnie wbijał od piątki do ósemki. Jednak wbijając ósemkę zagrał stopa, zamiast cofnąć białą i to był błąd, który udało mi się wykorzystać. Muszę jednak dodać, że Mirek fajnie grał i tez zasłużył na finał – mówi Sebastian.

Piotr Pasierb w jednej czwartej turnieju poradził sobie z Kingą Rauk (3:1). Jeśli to nazwisko wydaje się bilardowym kibicom nieco tajemnicze, to wyjaśniamy, że chodzi o Kingę Stawarz, która niedawno opuściła stan panieński. W półfinale Piotr zagrodził drogę do piątego finału w tej edycji Witoldowi Hajdukowi. Pokonał go po zaciętej walce 3:2. Sam finał był już raczej popisem jednego aktora. Sebastian szybko uciekł na 2:0. – W trzeciej partii nie wbiłem dziewiątki, ale w kolejnej partii raczej szybko zamknąłem mecz – dodał Sebastian, który tym samy po raz drugi w tej edycji został zwycięzcą. Pierwszy raz okazał się najlepszy w turnieju numer 3, kiedy to w finale pokonał Bartosza Szkołuta. Wtedy przegrywał 0;2, ale pokazał zimna krew i uratował mecz.

W losowaniu Jack Pota tym razem los wskazał na Janusza Stawarza. Szef Ósemki mógł podnieść ze stołu 700 złotych, ale szybko okazało się, że pula przechodzi na następny turniej, ponieważ po rozbiciu żadna z bil nie wpadła do łuzy.

Wyniki: ćwierćfinały, Kinga Rauk - Piotr Pasierb 1–3, Mirosław Dąbrowski - Janusz Stawarz 3–0, Sebastian Hołówko - Sebastian Krupa 3–1, Witold Hajduk - Jerzy Gonet 3–2; półfinały, Piotr Pasierb - Witold Hajduk 3–2, Sebastian Hołówko - Mirosław Dąbrowski 3–2; finał, Sebastian Hołówko - Piotr Pasierb 3–1.

Udostępnij
Copyright © 2017 Sportowy Klub Bilardowy Ósemka. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Joomla! jest wolnym oprogramowaniem dostępnym na licencji GNU GPL.