Szósty finał, druga wygrana Witka

Uwaga, otwiera nowe okno. PDFDrukujEmail

Witek NLP IXWitold Hajduk okazał się najlepszym zawodnikiem IX turnieju z cyklu „Nie lubię poniedziałków – graj z kim chcesz”. W meczu o pierwsze miejsce pokonał Bartłomieja Szkołuta.

To był już szósty raz, kiedy Witek zameldował się w finale naszych zawodów. Do poniedziałku miał na koncie jednak tylko jedno zwycięstwo, w turnieju numer 1. W drodze do kolejnego zwycięstwa ogrywał między innymi Sebastiana Hołówko (3:1 w ćwierćfinale) i Janusza Stawarza w półfinale (również 3:1).

Bartek, który wygrał tydzień temu turniej nr 8, miał bardziej kręta drogę do finału, bo po porażce 1:3 musiał ratować skórę na lewej stronie drabinki turniejowej. Po powrocie na prawa stronę wygrał dość pewnie z Bartoszem Drążkiem (3:1), a potem miał ciężką przeprawę z Mirosławem Dąbrowskim. – Mirek nie wykorzystał olbrzymiej szansy, żeby wygrać 3:2. Wbijał dziewiątkę, ale uderzył za mocno, sklepało mu bilę i tym samym jakimś cudem dostałem się do finału – komentuje Bartek.

W decydującej rozgrywce Witek przegrał pierwsza partię, a w drugiej miał sporo szczęścia. – Witek celował ósemkę do jednej łuzy, bila wypadła, ale wpadła do drugiej, a przy okazji biała wystawiła się na dziewiątkę. Tak to w tej odmianie bywa – stwierdził Bartek, który w kolejnych partiach popełniał o ten jeden błąd za dużo i ostatecznie przegrał mecz 1:3. – Szkoda tej drugiej partii, ale kolejne Witek wygrał raczej zasłużenie. W sumie zagrałem słabe zawody, popełniałem błędy, więc dotarcie do finału wypada cenić – skomentował Bartek.

Warto dodać, że Witek grał po weekendowym występie w ostatnim w tym roku Junior Tourze, który odbył się w łódzkim klubie Frame. Nasz 15-letni zawodnik zajął tam 5 miejsce, jak dotąd najlepsze w tych zawodach. – Najpierw byłem trochę spięty. Potem wygrałem kilka meczów dość łatwo, a potem było coraz trudniej. W ćwierćfinale 3:1 pokonał mnie Michał Muklewicz z Wejherowa, który wygrał całe zawody – powiedział nasz bilardzista, który jest liderem klasyfikacji generalnej poniedziałkowych turniejów (drugie miejsce zajmuje Sebastian Hołówko).

Jeśli chodzi o Jack Pota, do gry po raz drugi z rzędu wylosowany został Dariusz Bigdoń. O blisko 800 złotych jednak nie zagrał, ponieważ musiał wcześniej opuścić nasz klub. Tym samym pula przechodzi na następny, dziesiąty turniej. Po nim czeka nas tradycyjnie Grand Prix, w którym wystąpi szesnastu najlepszych zawodników z rankingu NLP.   

Wyniki: ćwierćfinały, Janusz Stawarz - Dawid Mastej 3–0, Bartosz Szkołut - Bartosz Drążek 3–1, Mirosław Dąbrowski - Arkadiusz Nawojski 3–2, Sebastian Hołówko - Witold Hajduk 1–3; półfinały, Witold Hajduk - Janusz Stawarz 3–1, Bartosz Szkołut - Mirosław Dąbrowski 3–2, finał, Bartosz Szkołut - Witold Hajduk 1–3

Udostępnij
Copyright © 2017 Sportowy Klub Bilardowy Ósemka. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Joomla! jest wolnym oprogramowaniem dostępnym na licencji GNU GPL.