Sebastian wygrał turniej nr 10 i przed Masters znów lideruje w rankingu

Uwaga, otwiera nowe okno. PDFDrukujEmail

Krupa SebastianSebastian Krupa wygrał X turniej z cyklu „Nie lubię poniedziałków”. W finale imprezy wyprzedził Mirosława Dąbrowskiego oraz Jerzego Goneta i Witolda Hajduka.

Sebastian wcześniej okazał się najlepszy w turniejach nr dwa, nr trzy i długo liderował w klasyfikacji generalnej. Ostatnio pierwszą pozycję odebrał mu Witek, ale zdobyte w poniedziałek 20 punktów sprawiło, iż „Seba” znów wysforował się na czoło stawki.

 

Tym samym ma największe szanse, aby w turnieju Masters, który zwieńczy całą rywalizację, otrzymać puchar za wygranie rankingu. Wielkiej zaliczki jednak nie posiada. Ma na koncie 152 punkty, wyprzedzając o trzy oczka Witka i o sześć Mirka.- Zanim dotarłem do finału grałem słabiutko. Ślizgałem się w kilku rundach, ale jakoś przechodziłem dalej. W finale jakoś to już wyglądało. Graliśmy do trzech. Wygrałem jedną partię, drugą, a skończyłem wszystko szczęśliwym uderzeniem kombi – przyznaje Sebastian.

Pozostała trójka zawodników zgromadziła w pewnym momencie po dwa punkty. – Bliski drugiego miejsca był Witek, ale zwycięstwo Sebastiana trochę go zdeprymowało, bo wiedział już, że stracił pozycję lidera w rankingu – komentuje Mirek. Witek zostawił dziewiątkę w łuzie, Jurek jako drugi zdobył trzeci punkt, ale zrobił miły gest w moja stronę, bo oddał mi punkt. Sam nie ma szans na wysoka pozycję w rankingu, więc zrobił to, aby w mastersie było jeszcze ciekawiej – wyjaśnia Mirek, który wcześniej też miewał niemało szczęścia. – Ze dwa prezenty zrobił mi choćby Sławek Pasternak. Raz dostałem biała do ręki, raz zagrałem łatwe kombi.

Mirek w Masters będzie mocno zmotywowany, bo wkrótce na jakiś czas będzie musiał odpuścić udział w poniedziałkowych i nie tylko poniedziałkowych zawodach. – W czerwcu na świat przyjdzie moje drugie dziecko. Pewnie w maju jeszcze cos pogram, ale potem trzeba będzie pomagać w domu przy dzieciach – uśmiecha się Mirek.

Tym razem rywalizowało 16 zawodników, czyli tylu, ilu weźmie udział w zawodach Masters. Miejsca 5 zajęli: Bartosz Drążek, Jakub Mierzwa, miejsca 7 Łukasz Pasternak i Grzegorz Marzec.

Tym razem do Jackpota wylosowany został Bartosz Drążek. Po rozbiciu jedna bila dotarła do celu, ale dwójka schowała się za szóstkę. Bartek próbował coś zdziałać. Po kolejnym uderzeniu biała zahaczyła szóstkę, ale nic z tego nie wynikło. W Mastersie do wygrania będzie zatem niezła sumka, oczywiście o ile wylosowany poradzi sobie z bilami na stole. Zapraszamy.

Udostępnij
Copyright © 2017 Sportowy Klub Bilardowy Ósemka. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Joomla! jest wolnym oprogramowaniem dostępnym na licencji GNU GPL.