Kinga dziewiąta w portugalskim turnieju EuroTour

Uwaga, otwiera nowe okno. PDFDrukujEmail

Kinia 1Kinga Rauk, kibicom bilardowym bardziej znana wcześniej pod panieńskim nazwiskiem Stawarz, zajęła dziewiąte miejsce w turnieju Euro Tour Kobiet w Pool Bilard, który rozegrano w portugalskiej Bradze (Women Portugal 9-balls Open). Wychowanka Ósemki Rzeszów na dzień dobry nie dała żadnych szans Joannie Silvie (Portugalia), wygrywając 7::0.

Potem doszło do polskiego meczu, w którym Kinga zmierzyła się z Oliwią Czupryńską (TVsports Idoslubu.pl Kielce), w ostatnich latach zdecydowanie najlepszą zawodniczką znad Wisły, która liczy się też w Europie. Do niespodzianki nie doszło, rzeszowianka przegrała 4:7, ale... – Ten mecz mógł potrwać dłużej. Oliwia dała mi kilka szans, pomyliła się kilka razy, ale, niestety, nie do końca skorzystałam z tych sytuacji i meczu nie uratowałam – komentuje Kinga, która nie przejęła się zbytnio i na lewej stronie drabinki szybko  wzięła się w garść.

Efekt był  znakomity – „Kinia” szła jak burza; do jednego ograła  Carinę Ribeiro, w takim samym stosunku pokonała Janinę Santos (obie Portugalia), 7:1 było również w starciu z Mariną Cavadogą (Hiszpania). Kinga zakwalifikowała się tym samym do 1/16 zawodów. W meczu o ćwierćfinał zmierzyła się z Niemką Tiną Vogelmann.

- Silna zawodniczka, robiła niewiele błędów, ale robiła. Gdybym dłużej pograła na remisie, byłaby pewnie szansa na bardziej wyrównany mecz. Niestety, zagrałam słabiej, Niemka się rozkręciła i przegrałam 1:7 – komentuje bohaterka tekstu, która czas spędzony w Portugalii poświęciła też na zwiedzanie. – Braga leży niedaleko Porto. Była fajna, słoneczna pogoda, więc pojechaliśmy tam. Ciekawe miasto. Na koniec turnieju jedna z miejscowych zawodniczek zorganizowała kolację dla uczestniczek zawodów. Było bardzo wesoło i sympatycznie – zapewnia Kinga.

Kinga, która zdobywała dla Ósemki medale mistrzostw Polski, mistrzostw Europy, od dwóch lat wraz z mężem mieszka i pracuje w Londynie. Dobry wynik w Portugalii nie był przypadkiem, bo nadal ma kontakt z bilardem. Nad Tamizą może ćwiczyć w międzynarodowym towarzystwie, co korzystnie wpływa na jej formę.

- Pół roku temu oglądałam w Londynie turniej World Cup of Pool. Zagrali najlepsi zawodnicy świata. Obejrzałam ich w akcji i znów złapałam bakcyla – wyjaśnia nam Kinia. – Gdy mam wolny czas, wychodzę do klubu i trenuję. Przeważnie trzy razy w tygodniu. Atmosfera jest bardzo fajna, a grają ludzie z różnych stron świata. Najczęściej ćwiczę z bilardzistą z Filipin i Rumunii.

Występ w Bradze był drugim startem Kingi w tym roku w zawodach rangi Euro Tour (niewiele, jeśli w ogóle, ustępują poziomem mistrzostwom Europy). – Wcześniej startowałam w turnieju w Holandii. Byłam siedemnasta. Teraz zbliżają się święta, przyjadę do Polski i na pewno powbijam kulki w Ósemce. A w nowym roku, jeśli tylko czas pozwoli, pewnie zagram w kolejnych zawodach w Europie. W Portugalii poszło  całkiem dobrze i na dobre wróciła mi chęć do gry – podsumowała nasza rozmówczyni.

Dodajmy, że drugie miejsce w Bradze zajęła Katarzyna Wesołowska, która w finale przegrała 4:7 z Białorusinką Margetą Fefilową. Czupryńska była piąta. Rywalizowało 45 bilardzistek.

Udostępnij
Copyright © 2018 Sportowy Klub Bilardowy Ósemka. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Joomla! jest wolnym oprogramowaniem dostępnym na licencji GNU GPL.