Robert po raz trzeci najlepszy w poniedziałek

Uwaga, otwiera nowe okno. PDFDrukujEmail

RobsonRobert Pecka zajął pierwsze miejsce w szóstym turnieju z cyklu „Nie lubię poniedziałków – oczko”. W finale zawodów, rozegranych w naszym klubie, pokonał 3:1 Arkadiusza Nawojskiego.Los tak zrządził, że obaj bilardziści trafili na siebie już w pierwszej rundzie. Mecz był wyrównany, ale ostatecznie partię nr 5 wygrał popularny „Dziadek”. W kolejny rundach Robert wygrywał już w bardziej zdecydowany sposób: Sławomira Bratka pokonał 3:0, Mirosławowi Dąbrowskiemu oddał jedna partię. Podobnie się rzecz miała w ćwierćfinale i półfinale, kiedy to pokonał po 3:1 Jakuba Mierzwę, a następnie Łukasza Pasternaka.

 

Arek po wylądowaniu na lewej stronie drabinki do zera wygrał ze Sławomirem Pasternakiem, by następnie stoczyć zacięty mecz z Janem Cyrulem. Kapitana AkcesMed Sartu Rzeszów (13-krotny mistrz Polski w koszykówce na wózkach) pokonał 3:2. Pięć partii rozegrał także z Grzegorzem Gwizdakiem i mógł się szykować do ćwierćfinałowej rozgrywki. W niej rozegrał mecz bez większej historii, bo wynik starcia z Piotrem Nowakiem brzmiał 3:0. W półfinale w miarę łatwo poradził sobie z Mirkiem Dąbrowski (3:1).

Mecz wieczoru nie był już tak zacięty, jak starcie obu zawodników na otwarcie zawodów. Doświadczenie i klasa Roberta wzięły górę, co potwierdził wynik 3:1. Dla „Robsona” to trzecia wygrana w tej edycji. - W pierwszym meczu z Robertem miałem szanse, żeby wygrać. Prowadziłem dwa do jednego, ale nie potrafiłem postawić kropki nad i – mówi Arek. - W meczach z Janem Cyrulem i Grzegorzem Gwizdakiem byłem w sporych opałach. W obu przegrywałem po jeden dwa, ale w końcówkach unikałem grubszych błędów i udawało się uratować wygrane. W finale próbowałem walczyć, ale pudłowałem najważniejsze bile i o zwycięstwie trzeba było zapomnieć.

W Jackpocie szansę rozbicia banku otrzymał tym razem Janusz Stawarz. Gdyby szef „Ósemki” zaliczył partię z kija, mógłby... sam sobie wypłacić konkretną sumkę zgromadzoną w puli przez kilka edycji. Niestety, potknął się już na starcie, bo po rozbiciu żadna z bil nie dotarła do celu.

Przed nami zawody nr 7 ale to już po dłuższej przerwie spowodowanej wakacjami szefostwa. Wznawiamy cykl 25 marca. Początek turnieju niezmiennie o godzinie 18. Zapraszamy!

 

Udostępnij
Copyright © 2019 Sportowy Klub Bilardowy Ósemka. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Joomla! jest wolnym oprogramowaniem dostępnym na licencji GNU GPL.