Bez punktów w VI kolejce II ligi

Uwaga, otwiera nowe okno. PDFDrukujEmail

Wpisany przez Janusz Stawarz sobota, 18 czerwca 2011 14:25

P6180338W ostatniej kolejce spotkań II Polskiej Ligi Bilardowej przed wakacjami w Rzeszowie spotkały się drużyny Ósemki Rzeszów i Oskara Stalowa Wola. U zawodników Ósemki widać było wyraźne zmęczenie upałami, zawodnicy Oskara byli dużo lepiej przygotowani i gładko wygrali pierwszy mecz 3 – 1. Jedynym, który stawił czoła przeciwnikom był Piotrek Bujny.

W Krakowie trzecie i piąte miejsce

Uwaga, otwiera nowe okno. PDFDrukujEmail

Wpisany przez Janusz Stawarz poniedziałek, 13 czerwca 2011 22:17

W niedziele w Krakowie rozegrany został trzeci turniej cyklu Puchar Polski Kobiet. W zawodach w stolicy Małopolski wzięły udział nasze dwie reprezentantki Kinga Stawarz i Karolina Pikul ( Stawarz ). Tym razem Karolina musiała zadowolić sie trzecim miejscem, przegrała o finał z koleżanką z reprezentaci Izą Łącką. Kinga natomiast uplasowała się na piątym miejscu przegrywając w ćwierćfinale z faworytką Oliwią Czupryńską.

Karolina i Kinga na podium w Oskarze

Uwaga, otwiera nowe okno. PDFDrukujEmail

Wpisany przez Tomasz Ryzner poniedziałek, 30 maja 2011 17:00

P5290209.jpgW rozegranej w stalowowolskim klubie „Oskar” II edycji Pucharu Polski (odmiana 9-bil) pierwsze miejsce zajęła Oliwia Czupryńska (Nosan Kielce). W finale pokonała 5:1 Karolinę Pikul (Ósemka Rzeszów). Trzecie miejsce wywalczyły: Kinga Stawarz, młodsza siostra Karoliny i Katarzyna Wesołowska (Nosan)

Przed zawodami Karolina ostrzyła sobie zęby na ogranie Oliwii. Nastolatka z Kielc od czasu Mistrzostw Polski jest wprawdzie na wysokiej fali, ale za „Karolcią” przemawiało miejsce rozegrania turnieju – w Oskarze pracuje i trenuje jednocześnie.

Sebastian Rosa pogodził faworytów

Uwaga, otwiera nowe okno. PDFDrukujEmail

Wpisany przez Janusz Stawarz wtorek, 17 maja 2011 12:45

P5150460Trzeci turniej eliminacyjny cyklu Bilard Sport Amator Challenge zgromadził na starcie 21 zawodników.  Tym razem wszystkich faworytów pogodził Sebastian Rosa, który bez porażki doszedł do finału i pokonał w nim Krzysztofa Wywrota 4 – 1.  Kilkumiesięczne treningi w „Ósemce” przynoszą pożądane rezultaty. Trzecie miejsca przypadły w udziale Krystianowi Tanasiewiczowi i Piotrkowi Bujnemu. Słabszy występ Krzysztofa Śliwińskiego spowodował, że na czoło rankingu z 50 punktami wyszedł Krystian.

Dwie porażki w V kolejce II ligi

Uwaga, otwiera nowe okno. PDFDrukujEmail

Wpisany przez Janusz Stawarz niedziela, 15 maja 2011 23:57

Dwie porażki zanotowali u siebie w V kolejce spotkań II  ligi zawodnicy Ósemki. Przeciwnikiem była drużyna Masters Lublin. Na osiem rozegranych pojedynków udało się wygrać tylko jeden, w drugim meczu Krystian Tanasiewicz pokonał Michała Muda 3 : 10. 

   

Tomek marzy o przełamaniu kolejnej bariery

Uwaga, otwiera nowe okno. PDFDrukujEmail

Wpisany przez Tomasz Ryzner środa, 06 kwietnia 2011 22:15

Tomasz Kapłan marzy teraz o medalu mistrzostw świata.
Rozmowa z TOMASZEM KAPŁANEM, wychowankiem Ósemki Rzeszów, świeżo upieczonym bilardowym mistrzem Europy w odmianie 14/1.
- Zakręciła ci się łezka w oku na podium w czasie Mazurka Dąbrowskiego?
- Aż tak to nie, ale wzruszenie, radość były ogromne. Jakby nie patrzeć, zostałem w Niemczech pierwszym w historii polskiego bilarda seniorskim mistrzem Europy. Tej bariery Polska długo nie mogła przełamać.
- Niemcy czasem nie pomylili polskiego hymnu z innym?
- Puścili właściwe nagranie, ale je mocno skrócili. Hymn urwał się nagle, w połowie refrenu.
- Mistrzem można zostać w różnym stylu.
- Nie zawsze trzeba błyszczeć, żeby wygrać. Niektóre partie można wygrywać fartownie, przy innych może pomóc pech rywala. Ale mam tę satysfakcję, że nic z tego mnie nie dotyczyło w Niemczech. To nie było wymęczone złoto, ale zdobyte w dobrym stylu. Robiłem duże brejki, rywale zwykle nie mieli wiele do powodzenia. W tych dwóch dniach, w których odbywała się odmiana czternaście-jeden byłem najlepszy na turnieju.
- W odmianie 8-bil, którą też bardzo lubisz, brakowało ci partii od półfinału czyli medalu.
- Miałem tutaj ogromny niedosyt. W ćwierćfinale graliśmy z Hiszpanem do ośmiu. Przy stanie siedem do siedmiu rozbijałem. Bile rozeszły się idealnie, układ marzenie. Byłem pewny, że wygram.
- Dlatego nie trafiłeś na początku banalnej bili?
- Gdybym miał ją tylko trafić, zrobiłbym to pewnie sto razy na sto. Ale musiałem też odpowiednio cofnąć białą. Nie grałem w sam środek łuzy, tylko na jej lewą część. Nie było to aż takie trudne, ale brakło milimetra i kula "sklepała”. Przyznam jednak, że zbytnia pewność siebie też robiła swoje. To nie było uderzenie wykonane z pełną koncentracją. Już się widziałem w półfinale, z drugim medalem na szyi. Dostałem nauczkę.
- W odmianie 9-bil byłeś dziewiąty. W jednej ósmej przegrałeś 7:9 z Nielsem Feijenem. Holender to wybitny zawodnik.
- Zgoda, ale prowadziłem z nim 7:3.
- I co się stało?
- Pojęcia nie mam. Grałem bezbłędnie i nagle straciłem moc. Wyglądało, jakby jakaś zła wróżka rzuciła na mnie czary, jakbym przestraszył się wygrać. Zacząłem popełniać śmieszne błędy. Ten mecz bolał mnie jeszcze bardziej, niż porażka z Hiszpanem. Rozbijaliśmy na przemian. Trudno było to przegrać, ale stało się.
- Jednym słowem, nie do końca zaspokoiłeś apetyt rozbudzony po pierwszej odmianie.
- Każdy chce wszystko wygrać, ale to niemożliwe. Z Niemiec przyjechałem w bardzo dobrym humorze. Czuję, że wskoczyłem na wyższy poziom. Jest tylko kilku zawodników w Europie, o których mógłbym powiedzieć, że są wyraźnie lepsi ode mnie.
- Mistrzostwo Europy to nadal zero nagród finansowych?
- Pieniądze są do wygrania w Mistrzostwach Świata (ok. 100 tys. dolarów za złoto – przyp. red). Mistrz Europy dostaje medal, puchar i tyle. Ale nie narzekam. Pewnych rzeczy nie można kupić, jak na przykład tego, że podchodzą do ciebie Ortmann czy Toth (legendy europejskiego bilarda – przyp. red) i mówią "brawo stary, super grałeś, zasłużyłeś na ten tytuł”.
- W Polsce koledzy, przyjaciele zgotowali ci huczne powitanie.
- Właściwie to nawet dwa. Jedno odbyło się w Poznaniu, gdzie przed mistrzostwami u Mateusza Śniegockiego (znany bilardzista – przyp. red.) zostawiłem swoją "tojkę”. Mateusz z żoną wyjechali po mnie samochodem przystrojonym, jak na wesele, z napisem "Witamy Mistrza Europy”. Zrobiło się sympatycznie, więc powrót do Rzeszowa opóźnił się o dzień.
- W Ósemce w Rzeszowie było jeszcze weselej.
- O tak. Przyjaciele, znajomi urządzili mi imprezę-niespodziankę. Był nawet tort w kształcie stołu bilardowego. To miłe wiedzieć, że wiele osób kibicuje ci, gdy grasz gdzieś daleko.
- Gdzie postawisz puchar za mistrzostwo?
- Oddałem go Januszowi Stawarzowi (szef Ósemki – przyp. red.), któremu zawdzięczam bardzo dużo i który ma w tym mistrzostwie także udział. Teraz w I lidze reprezentuję inny klub, ale Ósemka to Ósemka. W niej 16 lat temu zaczynałem treningi, wszystkiego się nauczyłem, zawsze mogłem i mogę liczyć na pomoc. Nadal tutaj trenuje, więc na puchar będę się mógł napatrzeć do woli.
- Dalsze plany mistrza Europy?
- Powiem tak, jeszcze żaden Polak nie zdobył medalu w mistrzostwach świata.

Tomasz_Kapan_1.jpgTomasz Kapłan marzy teraz o medalu mistrzostw świata.Rozmowa z TOMASZEM KAPŁANEM, wychowankiem Ósemki Rzeszów, świeżo upieczonym bilardowym mistrzem Europy w odmianie 14/1.

- Zakręciła ci się łezka w oku na podium w czasie Mazurka Dąbrowskiego?

- Aż tak to nie, ale wzruszenie, radość były ogromne. Jakby nie patrzeć, zostałem w Niemczech pierwszym w historii polskiego bilarda seniorskim mistrzem Europy. Tej bariery Polska długo nie mogła przełamać.

   

Ósemka wita mistrza

Uwaga, otwiera nowe okno. PDFDrukujEmail

Wpisany przez Tomasz Ryzner wtorek, 05 kwietnia 2011 19:00

P4030226.jpgTego jeszcze w Ósemce nie było – w rzeszowskim klubie bilardowym urządzono przyjęcie -niespodziankę. Niczym w amerykańskim filmie imprezą na swą cześć zaskoczony został Tomasz Kapłan.

 

Tomek wrócił z Niemiec w glorii pierwszego w historii polskiego bilarda seniorskiego mistrza Europy (odmiana 14/1). Wychowanek Ósemki otrzymał od znajomych i przyjaciół pamiątkową grawerkę, zebrał multum gratulacji. Najbardziej oryginalnym i słodkim prezentem dla rzeszowianina okazał się tort w kształcie stołu bilardowego (dzieło cukiernii Radosław Rak). 
– Zostałem zaproszony do klubu niby na spotkanie z paroma kolegami, a tu nagle wypadło na mnie ze 20 osób.
   

Krystian wygrywa II turniej

Uwaga, otwiera nowe okno. PDFDrukujEmail

Wpisany przez Janusz Stawarz poniedziałek, 04 kwietnia 2011 19:03

P4020085.jpgDrugi turniej cyklu Bilard Sport Amator Challenge Mistrzostwa Polski Amatorów za nami. Na starcie stanęło 32 zawodników, oprócz miejscowych do „Ósemki” przybyli zawodnicy z Jarosławia, Przemyśla i Łańcuta. Tym razem najlepszym okazał się Krystian Tanasiewicz, który w finale pokonał Krzysztofa Śliwińskiego 4 – 2. Na trzecim miejscu  w niedzielnym turnieju  Kinga Stawarz, pozostali nasi ligowcy nie zachwycili plasując się na dalszych miejscach. Następny turniej 15 maja. Zdjęcia w galerii.

   

Strona 37 z 43

Logowanie

Odwiedziny

Dzisiaj: 9
Wszystkie: 101366
Wszystkie strony: 423689
Odwiedziny od: 19-02-2010
Copyright © 2018 Sportowy Klub Bilardowy Ósemka. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Joomla! jest wolnym oprogramowaniem dostępnym na licencji GNU GPL.