Sebastian Krupa po raz pierwszy zwycięża w II edycji "Piątkowca"!

Drukuj

Sebastian KBardzo dobrze sobie radzi z układami na stole, a przy tym efektywnie wykorzystuje swoje duże doświadczenie poparte wysoką skutecznością na wbiciach. "Seba" od dobrych kilku tygodni prezentuje wysoki poziom bilardowy, a swoją pewność siebie zwiększa z każdym turniejem. Wieloletni przyjaciel klubu, a także i zawodnik kolejno też uczestnik Mistrzostw Polski w Bilard jeszcze w latach 90', a teraz rozgrywek Mistrzostw Polski Old Boys.

Wygrywał już w poprzedniej edycji eliminacje choć skromnie, bo tylko raz. Sukces udało mu się powtórzyć podobnie jak uprzednio. Teraz też potrzebował chwilę żeby odpalić na dobre, bo stało się to dopiero w XIV eliminacji. Warto było czekać, bo jak sam zwycięzca stwierdza:" grało mi się bardzo dobrze, w meczu półfinałowym nawet udało mi się zrobić dwie partie z kija oraz jedną z podejścia". Nie jest zaskoczeniem w związku z tym, że Sebastian nie "zaznał" lewej strony turnieju, w każdym meczu tracąc maksymalnie dwie partie i bez porażki płynnie awansował do najważniejszego meczu wieczoru. Warto dodać, że aktualny vice-lider rankingu stawał na podium turniejów eliminacyjnych aż 7/14 razy!, a w inaugurującym cyklu PAT wywalczył V miejsce w rankingu. O jego finałowym przeciwniku można pisać wiele, i nie mniej już zostało napisane - Piotr Bujny, aktualny lider rankingu gra równie skutecznie lecz tym razem musiał uznać wyższość Sebastiana. Po szybkim prysznicu z Łukaszem Pasternakiem w pierwszej rundzie (2:4) Piotrek wyciągnął wnioski i do ćwierćfinałów stracił tylko jedną partię. Tego dnia również dobrze spisywali się inni zawodnicy Ósemki - Hubert Baran oraz Sławomir Bratek kończąc turniej nie po raz pierwszy już na ćwierćfinałach. Po raz kolejny również możemy zobaczyć na podium zawodów Roberta Peckę, który gra równo gdyż ostatnio zakończył swój udział także na tym samym miejscu na podium. Jeśli spojrzeć na skład "ćwiartek" można dopatrzeć się nowego - starego nazwiska. Michał Soliński, jako że obecność jego właśnie w tej fazie nie dziwi za to sam udział już tak, miłośnik podróży ale i doświadczony zawodnik który swoje korzenie rozpoczynał jako snookerzysta jak na niego przystało szybko zaaklimatyzował się w klubie i zapoznał się z nowymi suknami na naszych stołach, widząc to po jego wyniku pomimo przegranej z późniejszym najlepszym bilardzistą tego wieczoru. W samym turnieju zagrało 23 zawodników. Półfinały ostały się w składach bardzo przewidywalnych bo żaden z zawodników nie znalazł się tam przypadkowo. Topowe nazwiska rankingu podejmowały odpowiednio Mirosława Dąbrowskiego oraz Roberta Peckę, wyniki obydwu spotkań były podobne (4:1 oraz 4:2) natomiast poziom się różnił i nie odzwierciedlał do końca wydarzeń na stole. Obydwa mecze przyjemnie się oglądało włącznie z finałem który nie był do końca jednostronny. Sebastian oczywiście po bardzo udanym meczu z Robertem kontynuował swoją passę, niewiele potrzebował do sukcesu bo świetnie sobie radził. Szalę na jego stronę z pewnością przechyliło parę prezentów od Piotrka w postaci błędów na wbiciach, co skutkowało też odpowiednio późną godziną i to Sebastian mógł się cieszyć z debiutu oraz pucharu za zwycięstwo w XIV eliminacji PAT. W związku z obecnością lidera oraz vice-lidera w finale turnieju, ranking pozostał bez zmian i obaj panowie nie zmienili pozycji rankingowych. Ciekawie los rozdaje karty, jak i poprzednim razem jackpota wylosowała osoba która później wygrała turniej. Sebastian miał możliwość też zgarnięcia "paru stówek" i podobnie jak jego gra w tym dniu układ na stole był bardzo dobry, niestety autosnooker na decydującej czarnej wynikający z błędu pozycjonowania nie pozwolił mu rozbić banku. Druga osoba która dostała taka szansę był Mirosław Dąbrowski, jednak po rozbiciu popełnił on błąd na wbiciu już przy drugiej kuli. Tak wiec pula rośnie i czeka na kolejnych śmiałków.

Tymczasem gratulujemy wszystkim uczestnikom i dziękujemy za obecność, oraz zapraszamy na kolejną eliminację w naszym klubie oczywiście we wtorek.

Do zobaczenia przy stołach!

Jerzy Gonet